Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z owocami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z owocami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Sernik bananowy z białą czekoladą


Składniki:
1 kg serka homogenizowanego z wiaderka
100 g białej czekolady
200 g cukru
2 banany
1 łyżka soku z cytryny
150 g miękkiego masła oraz masło do formy
4 jajka
2 paczki budyniu waniliowego

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Czekoladę utrzeć na tarce. Banany mocno rozgnieść lub zmiksować z sokiem z cytryny. Masło utrzeć z cukrem na puszysta masę i jedno po drugim, dalej ucierając, wbić jajka. Dodać startą czekoladę, banany, serek i budyń i wymieszać do połączenia składników. Formę do pieczenia 26 cm natłuścić i napełnić masą serową. Piec ok. 40 min. na środkowej półce piekarnika do zrumienienia. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.
Smacznego!




Inspiracją był przepis opublikowany w  Veggie! nr 3/2015

środa, 27 sierpnia 2014

Szarlotka luksusowa :)


Jeśli jakikolwiek zapach jest w stanie wywróżyć nadejście jesieni to dla mnie jest to bezsprzecznie zapach antonówek. Żadne inne tak nie pachną... upajająco... dlatego do tej szarlotki nie dodałam cynamonu, żeby nic nie mąciło tego aromatu, ale jeśli ktoś nie wyobraża sobie szarlotki bez niego to śmiało można dodać. Sekretem wyjątkowości tego ciasta jest niewątpliwie jego kusząca kruchość...duża blacha niezbędna... wiecie co mam na myśli...

Składniki:
2 szklanki (250 ml.) mąki tortowej
2 szklanki mąki krupczatki
300 g masła
5 łyżek cukru pudru
5 żółtek
1 łyżka kwaśnej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie)
70 g wiórków kokosowych
kilka łyżek cukru perlistego

Nadzienie:
ok. 1,5 kg jabłek (najlepiej antonówek)
70 g rodzynek
1 szklanka cukru

Jabłka obrać i okroić na ok. 1 cm kawałki, włożyć do garnka dodać kilka łyżek wody by się nie przypaliły i podsmażyć przez kilka minut wraz z cukrem i rodzynkami. Kawałki jabłek nie mogą się całkowicie rozpaść. Odstawić by trochę ostygły. Z podanych składników zagnieść szybko kruche ciasto (nie dodawać tylko cukru perlistego). Połową ciasta wylepić blachę wyłożoną papierem do pieczenia a drugą połowę schłodzić przez jakieś pół godziny najlepiej w zamrażarce. Na przygotowany spód wyłożyć uprażone jabłka, na wierzch zetrzeć na tarce o dużych oczkach schłodzone ciasto i na końcu posypać cukrem perlistym (później ta dodatkowa chrupkość jest świetna). Blachę włożyć do piekarnika na ok. 50-55 min. w temperaturze 200 stopni. Wierzch upieczonego ciasta można posypać cukrem pudrem.
Smacznego!



sobota, 2 sierpnia 2014

Ciasto z nektarynkami

Kiedy ostatnio pisałam jeszcze topniał ostatni śnieg a już lato rozpędziło się jak szalone i szepcze wieczornymi mgłami: naciesz się mną! Będziesz jeszcze tęsknić...
Tęskniłam za blogowaniem i wielką radość sprawiły mi Wasze wizyty dzięki którym blog nie stał się martwy.
Dziś upalnie, wiec ciasto musi być szybkie i łatwe. Wczoraj kupiłam trochę więcej nektarynek i te bardziej twarde wylądują w cieście.

Składniki:
3 szklanki(250ml) mąki tortowej
4 jajka
1,5 szklanki cukru
1 szklanka oleju
1 szklanka gazowanego napoju o smaku cytrynowo-miętowym
(zamiast napoju świetnie sprawdzi się piwo cytrynowe lub jabłkowe)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier puder do posypania ciasta po upieczeniu

Nektarynki umyć i podzielić na mniejsze cząstki. W misce miksować jajka z cukrem przez kilka minut na jasną pianę. Do jajek dodawać porcjami mąkę z proszkiem do pieczenia oraz olej, na końcu dodać napój (lub piwo) i miksować na wolnych obrotach do połączenia składników. Ciasto wylać na wysmarowaną olejem i wysypaną bułką tartą blaszkę (ja użyłam takiej o wymiarach 30x25 cm., jeśli korzystasz z większej użyj 5 zamiast 4 nektarynek).
Na wierzchu ułożyć cząstki nektarynek skórką do dołu i piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez ok. 50-60 minut.
Smacznego!





niedziela, 27 października 2013

Szarlotka daktylowa


Czasami trzeba sięgnąć do starych zapisków żeby odnaleźć coś odkrywczego. Taka jest ta "szarlotka", stary przepis był tylko inspiracją, niezbyt precyzyjne zapisy wystarczą by odnaleźć choć szczyptę tego bogactwa smaków, które odkrywam w kuchni początków XX w. Te smaki ciągle mnie zadziwiają a jeszcze wiele zostało do odkrycia...

Składniki:
Ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
100 g masła
100 g smalcu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 żółtka
2 łyżki likieru amaretto

Nadzienie:
45 dag suszonych daktyli bez pestek 
1/2 szklanki mleka
3 jajka
1/2 łyżeczki imbiru
szczypta soli
szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
2 łyżki soku z cytryny

Dzień wcześniej, wieczorem opłukać daktyle w ciepłej wodzie, włożyć do miski i zalać zimną wodą tylko tyle, żeby woda przykryła owoce. Zostawić na noc. Rano odsączyć na sicie.
Masło i smalec siekamy razem z mąką i proszkiem do pieczenia, kiedy się połączą dodać żółtka i amaretto, szybko zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na ok. godzinę.
Odsączone daktyle zmiksować na puree. Do masy daktylowej dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać.
Schłodzone ciasto podzielić na dwie części, rozwałkować, jednym plackiem wylepić formę, ciasto nakłuć widelcem i podpiec w piekarniku przez 10 min. w temp. 200 stopni. Drugi placek kroimy na jednocentymetrowe paski. Na podpieczony spód wyłożyć masę daktylową. Na wierzchu ułożyć paski ciasta, tworząc kratkę. Włożyć do piekarnika i piec jeszcze ok. 40 minut do zrumienienia. Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem. Kroić na kawałki po ostygnięciu.
Smacznego!




Przepis pochodzi z książki Kuchnia polsko-amerykańska. Jedyna odpowiednia książka kucharska dla gospodyń polskich w Ameryce. A. J. Kamionka, wyd. z 1917 r.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Ciasto z gruszkami


Baaaardzo domowe... Baaaardzo gruszkowe....Barrrrdzo kremowe...

Składniki:
1/2 kg mąki
30 dag masła
5 żółtek
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
4 łyżki cukru
1 łyżka kwaśnej śmietany

ok. 1 kg gruszek
1 duże opakowanie (64 g) budyniu śmietankowego lub waniliowego
3 szklanki soku lub nektaru gruszkowego (można go zastąpić również bananowym)

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, następnie dodać śmietanę i dokładnie wymieszać. Mąkę, proszek do pieczenia i masło posiekać, dodać masę jajeczno-śmietanową i szybko zagnieść ciasto. 
Gruszki obrać, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić wzdłuż na plasterki.
Budyń wymieszać z 1/2 szklanki soku, resztę soku zagotować i dodać budyń, mieszać aż zgęstnieje (jeśli sok wyda wam się zbyt kwaśny można dosłodzić 1-2 łyżkami cukru).
Ciasto podzielić na dwie części i rozwałkować dwa placki wielkości blachy (użyłam takiej o wymiarach 38 cm x 25 cm). Dno blachy wyłożyć jednym plackiem, na którym równomiernie rozsmarowujemy masę budyniową, na wierzchu masy ułożyć plasterki gruszek i przykryć drugim płatem ciasta. Nakłuć widelcem i włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 45-50 minut. Po wyjęciu z piekarnika posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!


środa, 7 sierpnia 2013

Tarta z winogronami i mascarpone


Od dawna marzył mi się taki deser na lato, który po schłodzeniu byłby zarówno kremowy jak i soczysty, połączenie serka mascarpone z winogronami dało cudny-chłodny efekt. 

Składniki:
2 szklanki (250 ml.) mąki 
8 łyżek cukru pudru
200 g masła
1 żółtko
500 g mascarpone 
1 łyżka pasty waniliowej lub ekstraktu waniliowego
50 ml mleka
500 g drobnych winogron bezpestkowych

Z mąki, cukru, masła i żółtka szybko zagnieść ciasto i schłodzić przez godzinę w lodówce. Następnie rozwałkować ciasto na placek odpowiedni do rozmiaru formy do tart jaką posiadamy. Placek na wałku przenieść do formy, odciąć wystające brzegi, nakłuć widelcem i piec 20-25 minut w temp. 220 stopni aż będzie złote.
Mascarpone dokładnie wymieszać z mlekiem, żeby nadać mu trochę lekkości, dodać pastę lub ekstrakt waniliowy. Kiedy masa nabierze gładkiej konsystencji wyłożyć na ostudzony kruchy spód, na wierzchu ułozyć winogrona częściowo zanurzając w mascarpone. 
Najlepiej smakuje po nocy spędzonej w lodówce.
Smacznego!




poniedziałek, 22 lipca 2013

Ciasto z morelami


Składniki:
ok 1 kg moreli
3 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru
5 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 szklanka oleju
1 szklanka oranżady pomarańczowej gazowanej
skórka otarta z jednej pomarańczy
szczypta soli
cukier puder do posypania

Morele wypestkować i pokroić na kawałki. Jajka ubić z cukrem, cukrem waniliowym i solą na puszystą masę. Nie przerywając ubijania, cienkim strumieniem wlać olej oraz porcjami wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i otartą skórką pomarańczową. Następnie dolać oranżadę i delikatnie wymieszać. Blachę wysmarować tłuszczem i dno wyłożyć papierem do pieczenia. Użyłam blachy o wymiarach 24x38. Wylać ciasto do formy i równomiernie posypać morelami. Piec ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
Smacznego!


środa, 17 lipca 2013

Lody malinowo-bananowe w 10 minut


Przeprowadzka, remont, zepsuty mikser, wszystkie okoliczności sprzęgły się by wypędzić mnie na jakiś czas z kuchni, z tym większą przyjemnością wracam. Dzięki temu więcej czasu zyskałam na lekturę w dużej części także kulinarnych książek, ale o tym wkrótce. 
Ten przepis to patent Jamiego Olivera z programu 30 minut Jamiego i teraz wszędzie upycham w zamrażarce woreczki z różnymi owocami. Lody wychodzą obłędne i kremowe, pychota.

Składniki:
2-3 banany
1-2 szklanki malin
6 łyżek jogurtu typu greckiego
6 łyżek cukru pudru
maliny i wiórki czekoladowe do ozdoby


Dzień (lub kilka dni) wcześniej banany obrać, pokroić w grubsze plasterki, włożyć do woreczka i do zamrażarki. Podobnie uczynić z malinami (nie trzeba kroić ;)). Przed podaniem wyjąć najpierw banany, wrzucić do blendera albo robota z nożami, dodać 3 łyżki cukru i 3 łyżki jogurtu i chwilę miksować aż masa stanie się kremowa i właściwie lody są gotowe do spożycia. Oczywiście dobrze jest je też przełożyć do pojemnika i godzinkę lub dwie jeszcze mrozić, ale u mnie rzadko to się zdarza. Z malinami postępujemy jak z bananami: 3 łyżki cukru, 3 łyżki jogurtu, miksujemy. Wykładamy do miseczek i posypujemy malinami i czekoladą.
Smacznego!!!



wtorek, 28 maja 2013

Staroświecki placek rabarbarowo-wiśniowy z kruszonką


Składniki:
Ciasto:
4 szklanki mąki
1,5 kostki masła
1 szklanka cukru pudru
6 żółtek (użyłam z jajek w rozmiarze L ;))
2 łyżki gęstej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Kruszonka:
1/2 kostki masła
1/2 szklanki cukru
1 szklanka mąki
1 łyżka cukru waniliowego
Nadzienie:
rabarbar (wiązka do 1 kg)
wiśnie (użyłam z kompotu własnej roboty, słoik 1/2 litra, mogą być też mrożone (opakowanie 400 g)


Z podanych składników zagnieść kruche ciasto i włożyć do lodówki na ok. godzinę. Kruszonkę w misce również zagnieść w kulę, zawinąć w folię i do lodówki. Wiśnie odsączyć, jeśli są z kompotu, rabarbar obrać ze skórki, pokroić w centymetrowe kawałki. Schłodzonym ciastem wylepić wysmarowaną masłem dużą blachę do pieczenia. Na wierzch wyłożyć rabarbar i wiśnie, warstwa nadzienia nie powinna być zbyt gruba, gdyż kruszonka na wierzchu nie może nadmiernie nasiąknąć sokiem. Wyjętą z lodówki kruszonką posypać wierzch ciasta i włożyć do piekarnika na 45-50 min. w temperaturze 200 stopni. Smakuje wyśmienicie na ciepło i na zimno.
Smacznego!



czwartek, 31 stycznia 2013

Bułeczki sodowe z żurawinami i gruszką

Pomysł na ciasto sodowe zaczerpnęłam z programu Słodka szkoła Rachel. Ciasto sodowe daje bardzo dużo możliwości zabawy z formą i dodatkami, dotychczas piekłam głównie focaccie z różnego rodzaju dodatkami: ziołami, oliwkami, chorizo, suszonymi pomidorami. Dzisiaj kombinacja nadzwyczaj chrupiącego ciasta ze słodkimi dodatkami. Do ciasta nie dodałam cukru, ale można go dodać gdyż nie każdy lubi połączenie nie słodkiego ciasta ze słodkimi owocami. Obłędnie smakują z samym masłem posmarowanym na wierzchu bułeczki. Bez masła - obłędnie dietetyczne.

Składniki:
450 g. mąki pszennej
400 ml maślanki (ja zawsze mam w pogotowiu jeszcze trochę więcej na wypadek gdyby ciasto było za gęste)
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
1 płaska łyżeczka soli 
100 g suszonej żurawiny
1 duża gruszka
skórka otarta z jednej cytryny
kilka łyżek oliwy z oliwek do wysmarowania blaszek


Gruszkę obrać i pokroić na małe kawałeczki, dodać do niej skórkę z cytryny i żurawinę. Do dużej miski przesiać mąkę, dodać sodę, sól, dosypać gruszki z żurawiną i wymieszać. Wlać maślankę i szybko wymieszać dłonią z wyprostowanymi i usztywnionymi palcami aż ciasto zbije się w kulę, dosłownie chwilkę, w żadnym razie nie zagniatamy, wykładamy na omączony blat i delikatnie rozpłaszczamy. Kroimy nożem na kwadraty i formujemy bułeczki. Wykładamy na blaszki skropione oliwą z oliwek, także wierzch bułeczek smarujemy oliwą. Wstawiamy do nagrzanego do 200 st. piekarnika na około 20-30 minut, aż się zezłocą. Studzimy na kratce.
Smacznego!

czwartek, 13 grudnia 2012

Pakując prezenty czyli ekstrakt pomarańczowy juz gotowy

W pracy myślę już prawie wyłącznie o świętach, po pracy wypisuję kartki, pakuję prezenty i buszuję po sklepach w poszukiwaniu produktów, które można dostać tylko przed świętami w obfitości form, smaków i kolorów. Jakiś czas temu nastawiłam ekstrakt pomarańczowy własnej roboty bo sztuczne aromaty strasznie mnie wkurzają, kilka buteleczek będzie jak znalazł na prezent :)) Przepis zasięgnęłam z bloga Moje Wypieki


środa, 21 listopada 2012

Chlebek bananowy Sophie Dahl a la babka


Uwielbiam patrzeć na Sophie jak gotuje, zawsze wprowadza sielski i romantyczny nastrój, który mi się bardzo udziela i sprawia, że się odprężam. Kocham też jej książki, są pełne ciepła i melancholii. Całkiem niedawno ukazała się po polsku jej druga książka pt. Na każdą porę. Jeszcze niczego z tej książki nie ugotowałam, za to przypomniałam sobie o bardzo popularnym przepisie Sophie na chlebek bananowy, który zawsze piekę jak jest zimno i nie ma już owoców sezonowych. Tym razem ciasto wyłożyłam do foremki na babkę i udał się równie smaczny.

Składniki:
75 g miękkiego masła
4 rozgniecione bardzo dojrzałe banany
1 szkl. cukru trzcinowego (dodaję trochę mniejszą ilość bo lubię mniej słodki)
1 jajko
1 łyż. ekstraktu waniliowego, bądź jeden cukier waniliowy
1 łyż sody oczyszczonej
szczypta soli
1,5 szkl. mąki (ja dodaję pszenną, Sophie poleca orkiszową)

Rozgniecione w misce banany ucieramy z masłem, cukrem, jajkiem i ekstraktem waniliowym. Dodajemy sodę, sól i na końcu mąkę. Mieszamy i przekładamy do wysmarowanej masłem foremki. Chlebek/babka piecze się około godziny w piekarniku rozgrzanym do 180°. Smakuje świetnie nawet kilka dni po upiczeniu, jeśli włożymy kawałki do opiekacza.


Przepis pochodzi z książki Apetyczna panna Dahl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...